Zastosowanie odpowiedniej długości fali LED do poprawy stanu skóry, część 1
Artykuł ten ukazał się pierwotnie w lutowym numerze 2020 roku magazynu Dermascope Magazine.
Rosnące zapotrzebowanie klientów na nieinwazyjne procedury poprawiające medyczne i estetyczne stany dermatologiczne doprowadziło do zwiększonego zapotrzebowania na terapię diodami elektroluminescencyjnymi (LED) w praktykach estetycznych.
Badania nad mechanizmami działania LED wykazały, że mają one wiele ścieżek, w których występują wymierne korzyści kliniczne. Zastosowanie długości fal ma wymierne korzyści zarówno dla klienta, jak i profesjonalisty pod względem wyników, bez skutków ubocznych i powikłań.
Nowoczesne urządzenia LED są w stanie objąć duże obszary w zależności od leczonych schorzeń klinicznych, skracając tym samym czas leczenia i poprawiając wyniki.
Istnieje wiele schorzeń dermatologicznych i medycznych, które korzystają z terapii LED. Badanie z 2018 roku przeglądało randomizowane badania kontrolowane w schorzeniach medycznych i dermatologicznych. Ich ustalenia potwierdzają znaczące korzyści z zastosowania LED w leczeniu trądziku, półpaśca, odmładzania skóry i łuszczycy.
Schorzenia medyczne, takie jak ostre i przewlekłe gojenie się ran, leczenie bólu i stany zapalne stawów, wszystkie wykazały kliniczne korzyści z zastosowania LED. W przypadkach zapalenia skóry popromiennego, zapalenia błony śluzowej jamy ustnej i atopowego zapalenia skóry, potrzebne są dalsze badania, aby wykazać korzyść statystyczną.
Korzystne długości fal
Głębokość penetracji każdej długości fali stosowanej w terapii LED — niebieskiej, czerwonej i bliskiej podczerwieni — różni się pod względem głównych celów i fotoreakcji w komórkach docelowych poprzez absorpcję fotonów, transdukcję sygnału wewnątrzkomórkowego i fotoreakcję komórkową.
Widzialne długości fal stymulują metabolizm komórkowy poprzez wyzwalanie wewnątrzkomórkowych reakcji fotobiochemicznych. Obserwowane efekty obejmują zwiększone wytwarzanie adenozynotrifosforanu – związku chemicznego dostarczającego energię – modulację reaktywnych form tlenu, zmianę syntezy kolagenu, stymulację angiogenezy i zwiększony przepływ krwi.
Badania wykazały również wzrost produkcji wielu czynników wzrostu i zahamowanie apoptozy, czyli śmierci komórek. Wszystkie badania wykazały statystycznie istotną poprawę w odmładzaniu skóry, a także wzmocnienie istniejących zabiegów odmładzających.
Badania kliniczne dotyczące stosowania czerwonej diody LED (630 do 700 nanometrów) wykazały, że aktywuje ona czynniki wzrostu fibroblastów, zwiększając prokolagen typu 1, zwiększając metaloproteinazę macierzy-9 (MMP-9) i zmniejszając MMP-1.
Skutkuje to redukcją drobnych linii i zmarszczek, poprawą fotostarzenia, zmniejszeniem melaniny oraz uzyskaniem bardziej miękkiej, gładszej, zdrowiej wyglądającej skóry. Badania analizy skóry ujawniają zwiększoną gęstość kolagenu w brodawkowatej i górnej warstwie siateczkowej skóry właściwej, z bardziej zagęszczonymi i dobrze zorganizowanymi włóknami kolagenu. Zaobserwowano większą grubość niż przed zabiegiem czerwoną diodą LED.
Czerwone światło LED udowodniło również wydłużenie okresów remisji u osób z nawracającymi infekcjami wirusa opryszczki pospolitej z 30 do 73 dni. Mechanizm działania jest niejasny, ale sugeruje się, że istnieje opóźnione działanie hamujące LED na reakcje nadwrażliwości.
Żółte światło przenika na głębokość 0,5–2 milimetrów (570 do 590 nanometrów) i wykazano, że jest korzystne w leczeniu stanów skóry obejmujących zaczerwienienie, obrzęk i fotostarzenie.
Jednak ze względu na płytki zasięg, niewiele jest dowodów na poparcie jego stosowania jako samodzielnej metody, ponieważ wyżej wymienione korzyści są lepiej osiągane dzięki zastosowaniu światła czerwonego, które niesie ze sobą dodatkowe korzyści stymulujące i przeciwzapalne, a co ważniejsze, długość fali czerwonej jest w stanie docierać głębiej do warstwy skóry właściwej, a tym samym docierać do większej liczby komórek docelowych.
Ten sam argument dotyczy zielonych długości fal, które są po prostu zbyt krótkie, aby dotrzeć do komórek docelowych znajdujących się w skórze właściwej.
Leczenie zapalnych i autoimmunologicznych chorób skóry, takich jak trądzik pospolity, trądzik różowaty i łuszczyca, wykazało znaczną poprawę dzięki terapii LED.
W przypadku trądziku na jego proliferację wpływa wiele czynników: pogrubienie warstw nabłonkowych w mieszkach włosowych, zwiększona produkcja sebum z powodu wydzielania hormonów androgenowych, kolonizacja bakterii P.acnes i stan zapalny.
Bakterie odgrywają kluczową rolę w uwalnianiu cytokin, co z kolei wyzwala reakcje zapalne i zmienia rogowacenie. Obecnie dostępne miejscowe i doustne metody leczenia tego osłabiającego stanu mogą być nieskuteczne lub słabo tolerowane przez klientów.
Skutkuje to złymi wynikami i nawrotem choroby, co ma wpływ społeczny i psychologiczny na osoby dotknięte trądzikiem.
Zastosowanie światła niebieskiego (400 do 470 nanometrów) jest najbardziej odpowiednie do leczenia powierzchownych schorzeń. Jego głębokość penetracji jest ograniczona do mniej niż 1 milimetra, a pojedyncza modalność została klinicznie udowodniona jako znacząco skuteczna w leczeniu trądziku pospolitego.
Odpowiedzialny mechanizm działania polega na absorpcji światła przez porfiryny produkowane przez bakterie, co wywołuje reakcję fotochemiczną i tworzy reaktywne wolne rodniki oraz singletowy tlen, co z kolei prowadzi do zniszczenia bakterii.
Wydaje się to być bardzo skuteczne w leczeniu trądziku niezapalnego. Biorąc pod uwagę, że trądzik jest wieloczynnikowym schorzeniem skóry, leczenie musi być w stanie celować we wszystkie cztery czynniki. Niebieskie światło emituje efekt przeciwzapalny, który wydaje się być wynikiem zmiany w produkcji cytokin. Czerwone światło stymuluje wzrost produkcji kolagenu, wspierając gojenie się ran, co jest niezbędne do ustąpienia i zmniejszenia blizn.
Wykazano, że połączenie światła czerwonego i niebieskiego ma znaczący efekt hamujący na produkcję sebum, a także na zmniejszenie procesów zapalnych związanych z trądzikiem pospolitym. Udowodniono, że czerwone światło zmniejsza proliferację sebum.
Różne badania jednoznacznie wykazały znaczną poprawę w stosowaniu połączonego światła czerwonego i niebieskiego, stosowanego dwa razy w tygodniu przez sześć do ośmiu tygodni, w porównaniu ze stosowaniem miejscowego nadtlenku benzoilu.
Podobne badanie porównujące miejscowy antybiotyk z niebieskim światłem wykazało ogólne zmniejszenie o 34% trądziku zapalnego przy użyciu niebieskiego światła, w porównaniu z 14% dla miejscowego antybiotyku. Zastosowanie zarówno niebieskich, jak i czerwonych długości fal w leczeniu trądziku zapalnego dramatycznie poprawia wyniki, samopoczucie psychiczne i jakość życia.
Nowsze badania wykazują obiecujące wyniki dla osób cierpiących na łuszczycę i trądzik różowaty. Obie te choroby to autoimmunologiczne zaburzenia zapalne z objawami klinicznymi takimi jak zaczerwienienie, rumień i suchość. Dowody są skąpe, jednak istnieją dowody wspierające tezę, że połączenie światła niebieskiego i czerwonego pomaga zmniejszyć proces zapalny w łuszczycy i trądziku różowatym.
Niektórzy sugerują, że połączenie światła czerwonego i bliskiej podczerwieni przynosi poprawę. Dowody potwierdzają łagodzenie objawów obu chorób, ale w przypadku łuszczycy istnieje potencjalne ryzyko nawrotu objawów po zaprzestaniu leczenia. Profesjonalista jest zobowiązany do zarządzania oczekiwaniami podczas leczenia złożonych autoimmunologicznych chorób skóry, koncentrując się na poprawie, a nie na całkowitym wyleczeniu.
Leczenie głębszych ran, oparzeń, owrzodzeń i zmian chorobowych okazało się korzystne dzięki zastosowaniu niewidzialnej długości fali, światła bliskiej podczerwieni (800 do 1200 nanometrów), najgłębiej penetrującej długości fali. Liczne badania sugerują jednak, że połączenie bliskiej podczerwieni i światła czerwonego dramatycznie przyspiesza gojenie się ran, zmniejsza ból i rumień w urazach tkanek oraz przewlekłych owrzodzeniach.
Istnieją również korzyści z zastosowania bliskiej podczerwieni w rekonwalescencji pooperacyjnej, aby przyspieszyć gojenie się ran i zmniejszyć ryzyko powstawania keloidów i blizn przerostowych. Jest to wynikiem zwiększonej syntezy kolagenu i elastyny oraz stymulacji interleukiny IL6, czynników wzrostu pochodzących z płytek krwi (PDGF) i transformujących czynników wzrostu (TGF), co ma bezpośredni wpływ na zwiększone zapotrzebowanie fibroblastów na kwas hialuronowy i późniejsze zwiększenie syntezy kolagenu.